Moje wiersze
***
Patrząc na to rozgwieżdżone niebo
Czuję, że jestem!
Patrząc na współczesny świat
Czuję, że się męczę!
***
Ktoś powie, że to historia –
Że Kain i Abel, że Judasz
Jeśli znasz życie, to wiesz, że oni są
Co dzień się rodzą, mają tylko inne imiona
***
Myśli kłębią się
Spychają się nawzajem
Walczą
Ciekawe, która wygra…
***
Gołym okiem patrząc – skupisko tkanek
Zaglądając w głąb – inkubator bakterii
Zamknąwszy oczy – dźwięk lub brak dźwięku
No, jeszcze powiedzmy – zapach, czy raczej woń
Racjonalnie, to tyle w temacie… człowiek
***
Paszcza wątpliwości
Chce mnie połknąć całą
Odmawia mi ostatniego słowa
Nadziejo, bądź moją obroną
Do drugiego
Nie wykorzystuj
mojej wiary w Boga
przeciwko mnie
Nadstawiając drugi policzek
daję ci szansę, byś wreszcie odkrył
Jakim jesteś człowiekiem
***
O rachunku sumienia się mówi
Ale czy samemu go się robi?
Znacznie wygodniej człowiekowi jest
Uderzać pięścią nie w swoją pierś
***
Nie pudruj swych win
Po prostu je zmyj
***
A jeśli to prawda, że każdy człowiek
Na naszej drodze życia jest nam zadany
To w ilu sytuacjach okazaliśmy
Pełnię naszego człowieczeństwa?
***
A jeśli Tam nie ma nic
Poza głuchą czarną pustką
Której i tak mam nie zobaczyć
Przykryta ziemią lub rozwiana wiatrem
To życie Tutaj jest dla mnie
Za ciasną i duszną klatką
By móc Tutaj nim się cieszyć
Smakować je ale i znosić
Wolę myśleć, że Tam będę
Z innymi w błękicie się unosić
Dorota-Dotti
*x*x*x*x*x*x*