Nasz umysł ze swoimi przekonaniami, pragnieniami i oczekiwaniami jest niczym ta góra lodowa, o którą wszystko się rozbija! Ileż to razy spotkania z innymi zależą od tego, czy atmosfera i nasz wewnętrzny klimat są pogodne i sprawiają, że góra może się nieco stopić - przynajmniej na powierzchni. Bo kiedy następuje wewnętrzna zima, wówczas częstujemy innych tylko ścianą chłodu, a każdy argument lub wypowiedziana nawet z poczuciem humoru uwaga innych odbija się od naszej twardej lodowej ściany i spełza na niczym.
To te nasze góry lodowe - które nota bene nie są niczym realnym, a jedynie utwardzonym przekonaniem, że musimy się czegoś trzymać, żeby nie zatonąć w morzu chaosu - sprawiają, iż kiedy tylko coś idzie nie tak, jak oczekujemy, natychmiast pojawia się rozczarowanie - chłodny powiew żalu, krytyka, zrzędzenie i niemożność cieszenia się najlepszą chwilą.
Jak to jednak jest, że my sami po wielekroć mamy dosyć tej naszej wewnętrznej góry? Pragniemy, by rzeczywistość oglądana przez jej pryzmat nie była tak prawdziwa, jak się pozornie jawi i na różne sposoby chcemy się swej lodowej góry pozbyć. Niektórzy czynią to poprzez rozpuszczanie w trunkach albo wszelakich odwracaczach uwagi, jak gry, filmy, wirtualny świat, sporty czy wysiłek fizyczny, gonienie za zmysłowymi wrażeniami smaku, słuchu lub wszystkiego na raz w postaci seksu. Wyjątkiem jest tu natura, która rozpuszcza mentalne góry lodowe naturalnie, choć nie trwale. Sami zatem pragniemy w naturalny sposób widzieć rzeczy mniej poważnie, tyle że nie wiemy, jak to dobrze i bezpiecznie zrobić. Jak rozluźnić napięty umysł pełen niespełnionych oczekiwań?
Przede wszystkim przez uzmysłowienie sobie, że góra wcale nie jest tak twarda, jak się wydaje, a rzeczywistość przez to tak niezmienna i prawdziwa. Wówczas kiedy pojawi się rozczarowanie, możemy, zauważając je, powiedzieć sobie: „To nic, to tylko chwilowe, nie muszę za tym podążać”. Mogę rozpuścić lód oczekiwań w ciepłej wodzie cierpliwości i zrozumienia, że to wrażenie zaraz minie, jeśli nie będę się na nim skupiać. Mogę przenieść uwagę z tego, co przeszkadzające, na to, co pozytywne. A gdy już pojawi się dobry nawyk dostrzegania pojawiającej się na horyzoncie lodowej góry - pozwalać by odpłynęła, zamiast rosła w oczach!
Ngepow