Witaj na stronie Polsce Wierni

Jesteś u Ngepow

Leon Wyczółkowski, Obrazek jakich wiele, 1883, kolekcja prywatna
Czym jest polskość?

Sięgnęłam dziś po dzieło Leona Wyczółkowskiego pt. „Obrazek jakich wiele”. Tytuł nawiązuje do wielości podobnych scen z życia tak zwanych wyższych sfer. Obraz realistyczny, by nie powiedzieć prozaiczny w tematyce - bo cóż ciekawego w ludziach oglądających obrazy w pracowni malarza? A jednak kiedy poświęci mu się nieco więcej uwagi, przebrnie się przez jego czysto estetyczne walory, zaczyna on przemawiać językiem symboli i znaczeń, które sprawiają, że nagle staje się nader współczesny.

Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście nawiązująca do biało-czerwonych barw kolorystyka stroju młodej damy, tu może bardziej kremowo-czerwona, co jeśli patrzeć z obecnej perspektywy, można uznać za wariację na temat patriotyzmu - tego czy będzie się on sprowadzał do zewnętrznych przejawów i hedonistycznego kolekcjonowania dzieł mistrzów przeszłości w nadziei na kiedyś pomnożony zysk, czy może stanie się syntezą pewnych wspólnotowych motywów, które nasi niegdysiejsi wielcy historycy, jak Joachim Lelewel i Michał Bobrzyński, określali jako naszą narodową „ŁAGODNOŚĆ, NA KTÓREJ BUDUJEMY WOLNOŚĆ”.

Para na obrazie jak zahipnotyzowana wpatruje się w inny obraz Wyczółkowskiego, „Alina”, będący ilustracją do romantycznego dzieła Juliusza Słowackiego „Balladyna”. Ktoś powie: „Pomija pani motyw miłosny, a to przecież zakochani spędzający wspólnie czas!”. Pewnie tak. Niemniej romantyczni bohaterowie to także ci, którzy poza swoimi osobistymi dramatami mają poczucie odpowiedzialności za ogół, za wspólnotę. Rozumieją nieco szerzej swoje miejsce w świecie. Dlatego moim zdaniem omawiany obraz dziś mógłby zostać nazwany: „Czym jest polskość?”. Czy jest to rodzaj sentymentu, wpojonego nam mitu o pewnym miejscu na ziemi, estetyka i wrażliwość? Czy może to jednak coś bardziej namacalnego, jak rycerski etos lub rodzaj kodeksu, a może sposób życia i organizowania się? A może wreszcie wszystko na raz, co odróżnia nas zarówno od tak zwanego Zachodu, jaki Wschodu, sytuuje w prawdziwym centrum we wszystkich znaczeniach tego słowa?

Mój wielki mistrz, profesor Wojciech Kaute w jednej ze swoich książek, poświęconej syntezie dziejów Polski Michała Bobrzyńskiego w zestawieniu z tą Lelewela, szukał odpowiedzi na pytanie o swoistość nas Polaków i naszej drogi w nowożytności, by wiedzieć dokąd idziemy, jaką ścieżką i co do tej przyszłości chcemy wnieść. Dziś te pytania nadal powinniśmy podejmować.

                                                                                                                     
                                                                                                               Ngepow