Za mundurem panny sznurem
Popularne powiedzenie „za mundurem panny sznurem”, pochodzące z czasów Polski pod zaborami, wymyślili w roku 1822 filareci w Wilnie i nie miało ono najlepszych konotacji, bowiem odnosiło się krytycznie wobec niektórych dam zerkających w stronę oficerów w mundurach obcych gwardii. Po latach raczej nikt już nie pamięta lub nie zna pochodzenia tej frazy, a powtarzamy ją, mając na uwadze atrakcyjny wygląd mężczyzn lub chłopaków w mundurach, zwłaszcza wojskowych. Dzisiaj ten bon mot z XIX wieku nabiera nowego znaczenia, bo panny i panie nie tylko zerkają w stronę wojskowych, ale także same coraz częściej zakładają mundur, wybierając klasy wojskowe, szkoły wojskowe średnie i wyższe oraz wstępując w szeregi wojska. Teraz można by powiedzieć: za mundurem i panny, i chłopcy sznurem.
Panny idą nie tylko za mundurem, ale i w mundurze. Z roku na rok kobiety stanowią coraz większy odsetek w polskiej armii, pełniąc różnorodne funkcje od stanowisk dowódczych po techniczne i medyczne, co świadczy o wzmocnieniu ich roli w wojsku. Aktualnie w Wojsku Polskim służy ponad 34 tysiące kobiet, w tym około 21 tysięcy to żołnierze zawodowi, a 8 tysięcy – żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Kobiety służą we wszystkich korpusach i we wszystkich rodzajach Sił Zbrojnych RP. Wiele z nich zajmuje stanowiska dowódcze. Wnoszą do armii wiedzę, sprawność, umiejętność analitycznego myślenia i zdolności organizacyjne. Ich obecność jest coraz bardziej widoczna dla społeczeństwa szczególnie podczas uroczystości państwowych, w których uczestniczą reprezentacje żołnierzy.
Najlepsza okazja, aby podziwiać, jak ramię w ramię i panny, i chłopcy prezentują się w mundurach różnych formacji, to 15 sierpnia, kiedy dla upamiętnienia zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 roku Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej obchodzą swoje doroczne święto. Także i dziś po raz kolejny (od 1992 roku) żołnierze różnych rodzajów Sił Zbrojnych RP mają wyjątkową okazję do zaprezentowania swoich osiągnięć i najnowocześniejszego sprzętu wojskowego, przede wszystkim na defiladzie w Warszawie. Na platformie X pod hasztagiem #ŚwiętoWojskaPolskiego zamieszczane są informacje i spoty Sztabu Generalnego Wojska Polskiego między innymi o przygotowaniach do defilady żołnierzy oraz do pokazu sprzętu. Tegoroczna defilada pod hasłem „Dziękujemy za Waszą służbę” zapowiada się jak zwykle imponująco. Rozpocznie ją desant flagowy z Flagą Rzeczypospolitej o powierzchni 170 metrów kwadratowych. Zaprezentowane zostaną między innymi czołgi, haubice samobieżne i wyrzutnie Patriot, a na niebie pojawią się samoloty i śmigłowce.
W trosce o bezpieczeństwo państwa uzbrojenie jest niezbędne, ale najważniejsi są żołnierze, bowiem bez nich te tony sprzętu byłyby tylko bezużytecznymi eksponatami. Generał Wiesław Kukuła podczas uroczystego apelu w Sztabie Generalnym z okazji Święta Wojska Polskiego powiedział: „Niech ten dzień będzie dla nas przypomnieniem, że Wojsko Polskie to nie tylko siła militarna. To wspólnota tych, którzy dzień po dniu niestrudzenie służą Ojczyźnie. To Wojsko Polskie, którego przeznaczeniem jest zwyciężanie, do którego nie potrzeba cudów, a co najwyżej Bożego błogosławieństwa sprzyjającego lepszym”.
Defilada to czas pełen podniosłości, zawierający nutkę romantyzmu, zwłaszcza dla publiczności, która bez względu na wiek, z dreszczykiem emocji podziwia przemarsz różnych formacji wojskowych, prezentację uzbrojenia czy przelot samolotów i śmigłowców. Uroczystości 15 sierpnia są jak kadr z życia wojska, który trwa raz w roku przez kilka godzin. Jednak przygotowanie do tych kilku godzin trwa długi czas. Nie są to jedynie próby przed świętem, ale przede wszystkim wiele lat stałej, wytężonej nauki, ćwiczeń i codziennej pracy, która coraz częściej zaczyna się już w wieku młodzieńczym.
Nie jest tajemnicą, że od wielu lat coraz większą popularnością wśród młodych dziewcząt i chłopców cieszą się nie tylko wyższe uczelnie o profilu wojskowym, ale także średnie szkoły z klasami wojskowymi, realizujące program na poziomie szkoły ponadpodstawowej z uwzględnieniem profilu wojskowego, oraz wojskowe szkoły średnie. Niewątpliwie wdrożony kilka lat temu przez Ministerstwo Obrony Narodowej program „Zostań Żołnierzem Rzeczypospolitej”, a także obowiązujący w wojsku system rekrutacji dla wszystkich, którzy chcą wstąpić do armii, wpłynął zachęcająco na młodzież, która stanęła przed wyborem średniej szkoły. Patrząc na mapę Polski, muszę przyznać, że te prawie 400 szkół z klasami wojskowymi oraz szkoły wojskowe usytuowane w każdej części kraju są potwierdzeniem dużego zainteresowania młodzieży tym kierunkiem nauki i budowaniem swojej ścieżki kariery wojskowej i zawodowej.
W adresowanej do młodzieży ofercie zamieszczanej na stronach internetowych średnich szkół wojskowych oraz szkół z klasami wojskowymi podkreśla się, że celem tych placówek jest wykształcenie potencjalnych kandydatów na żołnierzy i pracowników Sił Zbrojnych RP, oczywiście o specjalności adekwatnej do profilu szkoły lub klasy. Szkoły realizujące programy przygotowania wojskowego oprócz ogólnego programu mają poszerzoną ofertę edukacyjną dla uczniów szczególnie zainteresowanych zagadnieniami i ścieżkami rozwoju zawodowego w Siłach Zbrojnych. Przewidują naukę zagadnień teoretycznych, ćwiczenia praktyczne i samokształcenie kierowane. Misją tych szkół jest wszechstronne przygotowanie uczniów do życia w zmieniającym się środowisku (między innymi w warunkach ekstremalnych), rozwijanie uzdolnień oraz predyspozycji psychicznych i fizycznych umożliwiających właściwe pełnienie ról społecznych i zawodowych, w tym służby wojskowej w Siłach Zbrojnych RP, a także kultywowanie postaw patriotycznych i wzmocnienie edukacji obronnej w społeczeństwie. Z tych ogólnych sformułowań można wyczytać troskę o wychowanie młodego pokolenia odpowiedzialnego za budowanie silnej Polski, co ma kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa zwłaszcza w aktualnej sytuacji geopolitycznej. Działalność edukacyjna szkół oraz specjalistyczne i wojskowe obozy szkoleniowe są okazją do weryfikacji cech charakteru uczniów-kadetów, ich wytrzymałości psychofizycznej, a także umiejętności pracy w zespole i do kształtowania cech przywódczych przydatnych w zarządzaniu zespołami ludzkimi zarówno w środowisku krajowym, jak i międzynarodowym, w czasie pokoju, jak i w sytuacji konfliktu.
Zazwyczaj inicjatorami powstawania szkół lub klas o profilu wojskowym są żołnierze o wysokich kwalifikacjach i dużym doświadczeniu zawodowym, z pasją do nauczania i zamiłowaniem do służby wojskowej trwającym nawet po odejściu do rezerwy. Dyrektor Wojskowej Szkoły Średniej im. Zawiszy Czarnego w Legnicy, płk rez. Tomasz Zachariasz, w rozmowie ze mną podsumował to następująco: „Jesteśmy ambasadorami Armii jako instytucji, która oferuje możliwość rozwoju, usamodzielnienia się, stabilność finansową, kwestie socjalne, w tym zakwaterowanie, a jednocześnie stanowi ważny filar budowy bezpieczeństwa państwa. Ponadto unikalna wiedza i praktyka, w tym z zakresu służby w Wojskach Specjalnych, daje nam możliwość motywowania młodzieży do aktywności zarówno w obszarze nauki na poziomie szkoły średniej, jak i budowania innych kompetencji niezbędnych w wojsku, ale również poza nim. Swoje doświadczenia z okresu pełnienia służby zawodowej w elitarnych Wojskach Specjalnych wdrażam w życiu codziennym szkoły – skupiając się na jakości, nie na ilości. Muszę dodać, że kandydaci zgłaszają się do szkoły z własnego przemyślanego wyboru”.
Na portalach szkół o profilu wojskowych lub z klasami mundurowymi znalazłam prezentacje absolwentów, obecnie studentów wyższych szkół wojskowych, którzy podkreślają znaczenie wykwalifikowanej i doświadczonej kadry wojskowych i nauczycieli, pomagających młodzieży rozwijać pasję i pokierować dalszą drogą rozwoju w wojsku. Z wypowiedzi tych można wyczytać zarówno zadowolenie z wyboru szkoły, z nabycia podstawowej wiedzy na temat wojska, przydatnej w budowaniu dalszej kariery, satysfakcję z umiejętności zdobytych na kursach, obozach i szkoleniach (na przykład płetwonurka, walki wręcz, spadochronowym czy musztry), jak i dumę z noszenia munduru, w którym uczniowie mogli godnie reprezentować swoją szkołę.
Nauka w szkołach o profilu wojskowym ma także wymiar edukacji patriotycznej. Zapytałam mojego znajomego, dzisiaj już ojca rodziny, absolwenta jednej z pierwszych szkół z klasą o profilu wojskowym, jaka była motywacja wyboru tego typu klasy. Odpowiedział bez namysłu: „Dla mnie, wtedy młodego chłopaka, ważne było budowanie świadomości patriotycznej, poczucia obowiązku i dyscypliny, kształtowanie charakteru. Udział w formacji mundurowej. Oprócz zajęć w szkole czekaliśmy na piątek, czyli ten jeden dzień spędzony w jednostce wojskowej. To była przygoda. Także klasowe wyjazdy, obozy w trudnych warunkach polowych bez wygód to była taka namiastka survivalu i sprawdzian sprawności oraz odporności. Patrząc z perspektywy lat, wiem, że to wartość dodana. Jednak dla mnie kluczowym elementem o znaczeniu patriotycznym był mundur żołnierza, możliwość założenia munduru żołnierza”.
Święto Wojska Polskiego każdego roku jest szczególną okazją, aby przypominać, że zarówno dziewczęta, jak i chłopcy, którzy podążając „za mundurem”, założą mundur wojskowy i rozpoczną służbę w Siłach Zbrojnych RP, stają na straży bezpieczeństwa państwa. Naszego bezpieczeństwa.
Tak oto stary prozaiczny bon mot „za mundurem panny sznurem” nabrał w XXI wieku zupełnie nowego znaczenia z jakże głębokim przesłaniem.
Kate Marie