Witaj na stronie Polsce Wierni.

Jesteś u Krzysztofa A. Szumskego/Demonicona

Metamorfoza ku Feniksowi

Fantazjujesz o byciu pięknym ptakiem, kolorowym
Patrzysz w lustro i szukasz w sobie kury oskubanej
Myślisz, że do wzrostu nie jesteś właściwie gotowy
Że nie ma jeszcze tej godziny tak sakralnie wyczekanej.

Patrz, jak
lustra szeptów kąśliwych diabła otoczenia
Ukazują Cię w kłamstwie sił wykręcających iluzji
Choć coś nieśmiało w duchu się mikronami przemienia
I wyrywa z rąk umazanych krwią zaborców konkluzji.

Tyś jest jednak Orzeł z piersi lotny – symbol chwały
Tyś jest panem niebios tej ziemi, świętej ziemi...
Chociaż podkłada pod stopy bomby karzeł mały
Myśląc, że w swego wiernego niewolnika Cię zmieni.

Jednak unosisz te do lotu gotowe już skrzydła
Przekształcając uległość względem oprawców
By odnaleźć najświętsze starców prawidła
Widząc fałszywców za parawanem masek zbawców.

A ta Polskość jest wieczna i nieśmiertelna
Bo z popiołów żarliwych w Feniksa się przemienia
Gdyż jej domem przestrzeń serc nieskazitelna
Ustala swe granice od ognisk domów płomienia.

Dynamit w
łakomym ręku, pistolet przy skroni
Szantaż, by Feniks zagasił swe anielskie pióra
Duma Narodu się jednak stanowczo broni
Choćby ją zamknięto w więziennych murach.

Uwierz, że jesteś z Polskiego Ducha zrodzony
Że twoje serce najszczerszym ambasadorem
Że inni słyszą bijące z ciebie wielkie dzwony
Żeś pięknym człowiekiem, nie potworem.

Pozwól mimo lęku wyrazić traumy pokoleniowe
Pozwól umysłowi tworzyć idee wzniosłe i wielkie
Z teraźniejszymi nieś dumnie wysiłki narodowe
By przyszli mieć mogli dostatki wszelkie.

Ty jesteś z tej Ziemi i z tego Ducha
I tylko Tutaj możesz być w sobie z siebie
Jednocząco Ona cię czuje i On cię słucha
W święcie narodzin i smutnym pogrzebie.

Jest w tobie coś, przed czym klękać należy
Ta magiczna wola istnienia mimo destrukcji
I każdy, kto tak w siebie niezachwianie wierzy
Jest też Ojcem Wielkiej Wieków Konstrukcji.

Krzysztof Szumski