Witaj na stronie Polsce Wierni.

Jesteś u Krzysztofa A. Szumskego/Demonicona

Człowiek człowiekowi

Człowiek wiesza człowieka w pomieszczeniu na haku... Człowiek szklanymi kulkami wypełniony człowieka szklanymi kulkami wypełnionego... Jakże łatwo brzuch rozpruć i jakże trudno potem z pomieszczenia się wydostać... A każda kulka szklana jest powieszonym i rozprutym człowiekiem z kulkami szklanymi wewnątrz... Jedno cięcie z fraktalami konsekwencji i nic, co rzeźniczemu lśnieniu na powierzchni szkła nie jest obce.
Wypełniłeś lustro swej duszy milionami zdeptanych kawałków – i oto stał się witraż traum pokoleń. Widzisz cierpienie na miliardy sposobów: to, coś rozpruł i to, coś potłukł. Zamykasz oczy i rama z krwi po nocach Ci się śni...
Modlitwa o wyparcie, modlitwa o skóry zdarcie, o siebie w czynie i słowie, o to, że nikt się nie dowie... O dobre ukrywanie, o gangrenę w swojej ranie... O poezję w horrorze, o horror w poezji... O spokój o każdej porze... O plucie w twarz swej herezji...
Ku rymom szaleństwa w tchórzostwie z maską męstwa...
Wielcy z nas garncarze, a zapominamy, że nie da się ludzi umieszczać w naczyniach idealnych przez nas obmyślonych. Nikt nie wie, w jakim naczyniu kogoś można umieścić, jaki jest kształt jego osobowości – jeden nie wejdzie, drugi urośnie i rozkruszy, trzeci niezdarnie przewróci, czwarty z wściekłością potłucze... Jesteśmy aż i tylko poniżej rozumu i ponad rozumem. Biegniemy za głośną fabryką porcelany, a jedynie w ciszy samotności odkrywamy bycie w zmienności wypełnieniem i naczyniem.
Garnek wisi sobie za ucho na haku przy płocie, dzieci grają w kulki, znudzone podchodami, a ja znowu siebie rozprułem z igłą i nitką w dłoni...

Krzysztof Szumski