Nieskończoności nieliniowe wśród ludzi
Załóżmy, że mamy nieskończony zbiór myślowych obiektów różniących się od siebie i jeden z tych obiektów jest losowo podmieniany na cały nieskończony zbiór obiektów. I dalej mając nieskończony ciąg takich podmian losowych, generujemy nieskończoną przestrzeń myślową z wewnętrznymi nieskończonościami.
Każdy wycięty skończony fragment takiej struktury może być mapą taktyczną w cyfrowym świcie, kontrolowaną przez tych, którzy mają informację, jaki to jest fragment. Wystarczy mieć ogromne moce obliczeniowe, aby świat społeczny poruszał się we mgle formuł, zmieniającej się radykalnie w dowolnym momencie. Jest to świat jednoczesnej władzy nad porządkiem, chaosem i szyfrem. Wystarczy kreacja takiego założenia, a jedynym bezpiecznym miejscem będzie obcowanie z własną duszą w poczuciu obojętności dla tego, co dzieje się wokół.
Jak mamy zachować poczucie bliskości z kimś bez granicy między istnieniem a symulacją? Już dziś modlimy się o stałą percepcję wśród topiących nieskończoności. Już teraz jestem wolny w wyobrażaniu i jednocześnie podważany w działaniu.
Musimy uczyć się poczucia bezwładności, by móc władać elementami siebie; to już jest inny świat – świat innych złożoności. Życie zmusi nas do szukania funkcjonalnych redukcji, by nieskończoności nas nie rozrywały na strzępy jako karmy dla binarnych bożków. Wyrwie ci drzwi ogrom, który duchem zaprosisz, by inne ogromy wchodziły już bez pukania.
Granica siebie będzie mieć fundamentalne znaczenie wśród reguł i świętości małych stad. Człowiek musi w sobie odkryć bycie jakimś, by móc dryfować po pustkowiach skomplikowania; musi widzieć nieskończoną pętlę, by omijać wir głodnych umysłów. Informacja żre mózgi żrące informacje – informacja świadoma ten proces nazwie życiem, które życiem jest po naszym trupie.
Krzysztof Szumski